Nawet najkrótszy wyjazd może stać się świetną przygodą fotograficzną. Spojrzenie przez obiektyw na Bliski Wschód za każdym razem dostarcza wyjątkowych kadrów, które same potrafią opowiedzieć o niezwykłości tego rejonu świata.

 

Tanie połączenia lotnicze z Polski do Izraela, które oferuje nam od połowy roku 2017 popularna linia lotnicza z Irlandii są zdecydowanie najtańszym sposobem, aby znaleźć się w rejonie Bliskiego Wschodu. Oprócz podziwiania Jerozolimy, można odwiedzić sąsiadującą Jordanię, która kusi wspaniałą Petrą czy wyjątkowymi krajobrazami pustynnymi Wadi Rum. Dla fotografów preferujących zdjęcia reportażowe, mocnym doświadczeniem będzie zapuszczenie się w rejon Autonomii Palestyńskiej. Nawet kilkudniowy wyjazd da nam mnóstwo okazji do fotografowania miejsc, które znamy z dramatycznych przekazów telewizyjnych od wielu lat.

 

Dla turystów i fotografów odwiedzających wcześniej kraje muzułmańskie wjazd do Izraela może oznaczać spore kłopoty. Moja wiza irańska w nowym paszporcie była powodem do 4 godzinnego pobytu na lotnisku w Eilacie. Szczegółowe pytania o cel wizyty w Iranie, kalejdoskop pytań ogólnych zadawanych oschłym tonem, a także inspekcja telefonu komórkowego w poszukiwaniu podejrzanych kontaktów spowodowały, iż poczułem się raczej niechętnie witany przez gospodarzy. Negatywne zdziwienie wywołał fakt, iż zdjęć nie wykonuję telefonem tylko aparatem fotograficznym. Musiałem też udowodnić, iż mój Canon 6D oraz obiektyw Sigma obiektyw 24-105/4 ART DG OS HSM naprawdę działają, a nie są tylko atrapami lub czymś zupełnie innym… Po szczegółowym „przemaglowaniu” otrzymałem w końcu wizę wjazdową do Izraela na osobnej kartce, dzięki czemu paszport pozostał bez tzw. „stygmatu izraelskiego” uniemożliwiającego w przyszłości wjazd do wielu krajów tego regionu.

Jerozolima, Stare Miasto. Foto Jan Czuchaj.

Canon 6D + Sigma obiektyw 24-105/4 ART DG OS HSM (24mm, ISO1600, F/4, 1/30s).

 

Z fotograficznego punktu widzenia Eilat nie jest miastem ciekawym. Dopiero przybycie do Jerozolimy daje fotografowi nieskończenie wiele możliwości. Panorama starego miasta oświetlonego porannym światłem z Góry Oliwnej, Bazylika Grobu Pańskiego z pielgrzymami z każdego miejsca chrześcijańskiego świata, lśniąca Kopuła na Skale czy życie codzienne w labiryncie uliczek to absolutnie fotograficzne klasyki, które można przepracować we własny, subiektywny sposób. Mnie zachwyciły sceny, których fotografowanie było zabronione.

 

W każdy piątkowy wieczór Żydzi wszystkich odłamów religijnych schodzą się pod Ścianę Płaczu aby modlitwą, śpiewem i tańcem celebrować nadejście szabatu. Każdorazowa próba wyjęcia aparatu kończyła się szybką interwencją kogoś z tłumu – w formie asertywnej prośby - o zaniechanie fotografowania. Stąd tylko kilka klatek wykonanych po kryjomu ze znacznej odległości od epicentrum wydarzenia.

Hebron, Palestyna. Foto Jan Czuchaj.

Canon 6D + Sigma obiektyw 24-105/4 ART DG OS HSM (24mm, ISO800, F/11, 1/320s).

Zupełnie odmiennym doświadczeniem była krótka wizyta w palestyńskim Hebronie, do którego dotarłem lokalnym minibusem.  Spacyfikowana przez żołnierzy izraelskich zabytkowa starówka jest miejscem wyludnionym, sprawiającym przygnębiające wrażenie. Pojawienie się na dachu budynku w celu sfotografowania malowniczej panoramy grozi serią z M16 bez ostrzeżenia. W ten sposób Izrael chroni swoich osadników, którzy mieszkają w zamkniętej części starówki. Pozostało zatem fotografowanie z ziemi…

                                                                                                                 Jan Czuchaj

 

Podziel się tym wpisem

Komentarze