Wiatr, wzburzone morze, piasek w oczach i na sprzęcie fotograficznym to jego codzienność.  Zapraszamy do przeczytania krótkiej rozmowy z fotografem sportowym - Robertem Hajdukiem - o sprzęcie fotograficznym, przygotowaniach do sesji i wydarzeniach 2017 roku. Pracującym od dziesięciu lat w branży fotograficznej i nadal czującym niedosyt!

 

W fotografii sportowej liczą się umiejętności techniczne fotografa, dobre przygotowanie do zdjęć, a nawet  szczęście i przewidywanie co się za chwilę wydarzy.

Zacznijmy od tego - niejedna osoba słyszała, że to „nie sprzęt robi zdjęcia, a fotograf” - i trudno się tu nie zgodzić. Jednak w fotografii sportowej odpowiedni sprzęt bardzo pomaga.

Często pracujesz z obiektywami marki SIGMA i lampami PROFOTO.

Najbardziej lubię „stałki”: SIGMA 35mm F1.4 DG HSM ART, SIGMA  135/1.8 DG HSM ART, oraz 500mm F/4 DG OS HSM SPORT. Ostatnio testowałem również nową lampę PROFOTO A1.

 

Zabierasz na sesje fotograficzne tony drogiego sprzętu. W miejsca, gdzie w każdej chwili może on wpaść do wody czy zostać zasypany piaskiem. Jak wtedy dbasz o sprzęt fotograficzny?

Kiedy fotografuje regaty lub mam sesję na wodzie używam skrzyń Peli, w których trzymam obiektywy i aparaty. Skrzynie dają mi gwarancję, że kiedy leje deszcz lub jest duża fala, która nawet przelewa się przez RIB’a (hybryda łodzi z pontonem) to sprzęt jest względnie zabezpieczony. Do tego całość włożona jest w tzw. rain-cover’y. Obudowa podwodna również przydaje się przy niektórych zleceniach. Słona woda oraz piasek z plaży tworzą całkiem destrukcyjną mieszankę dla sprzętu fotograficznego. Ważne jest, by pod koniec dnia zdjęciowego dokładnie go wyczyścić. Nasz Bałtyk czasem wybacza takie zapomnienie, ale przykładowo na Bermudach zasolenie wody jest tak duże, że po 2-3 falach jesteśmy biali od soli.

Sprzęt fotograficzny nie należy do lekkich. Korzystasz z jakiś specjalnych akcesoriów?

Tak jak wspominałem wcześniej, podczas fotografowania regat, żeby zabezpieczyć sprzęt używam skrzyń Peli. Wtedy cały zestaw waży ok. 40-45 kg. Jeżeli jednak idę na mecz np. siatkówki to spokojnie mieszczę się w 10-12 kg. 
Plecak używam głównie podczas podróży samolotem jako podręczny bagaż. Ważne, żeby wydawał się na tyle mały, aby miła Pani lub Pan podczas kontroli bagażu nie kazał mi go położyć na wagę.

W fotografii sportowej najlepsze klatki wynikają ze znajomości fotografowanych sytuacji. Jak przygotowujesz się do swoich sesji fotograficznych? Może oglądasz dużo Eurosportu?

Wszystko zależy od tematu. Na pewno, jeżeli nie znamy danej dyscypliny jaką mamy zrobić to warto poznać chociażby jej podstawy. Do tego warto przestudiować samych zawodników, czy jest leworęczny czy praworęczny, czy zagrywa z wyskoku czy stacjonarnie, czy mocno pokazuje emocje. Każdego coś wyróżnia i jak lepiej poznany te osoby, to łatwiej nam będzie przewidzieć ciekawe momenty do fotografowania. Gdy fotografuję mecz czy regaty to zawsze mam ten sam schemat pracy. Skupiam się, by pokazać całość jako historię, czyli gdzie wydarzenie się odbywa, jego otoczenie, kibice, emocje, akcje, detale, a gdy jest czas, szukam czegoś niestandardowego - abstrakcji.

Opowiadając o pracy podczas sesji, to miałem kiedyś zlecenie dla żeglarza, który walczył o kwalifikację do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Potrzebował zdjęć z treningów na wodzie, kilka portretów oraz ujęć pod sponsora. Wiadomo, miało być ładnie widoczne logo sponsora czyli standard :) Fajnie czasem zaproponować coś od siebie. Pomyślałem, że może uda mi się go namówić na jeszcze jedną rzecz. Pomysł prosty - żeglarz + walka = woda + boks. Wyobraziłem sobie, że będzie on uderzał pięścią w lecącą w niego wodę. Po kilkuminutowych negocjacjach zaczęliśmy lać biedaka wiadrami wody. Na marginesie. Wzbudziło to zainteresowanie osób na plaży i ogromny uśmiech u asystenta, który nie miał litości i wykorzystał okazję, by obchodzić przedwczesnego dyngusa. Okazało się, że to właśnie ostatnie zdjęcie trafiło jako ilustracja do artykułu o zawodniku z tytułem - „ Walka o Rio”. 

 

Sport kojarzy się przede wszystkim z szybkością. Fotograf również jest uczestnikiem wydarzenia i sam dużo się porusza. Czy zatem fotograf sportowy powinien być wysportowany?

Tak! Dobra kondycja bardzo się przydaje. Chociaż ja ostatnio kieruję się powiedzeniem, że kula jest kształtem doskonałym i trzeba do niej dążyć :)) i niestety jestem na dobrej drodze…

Najważniejsze dwie podpowiedzi dla początkującego fotografa? Na co powinien zwracać uwagę?

Praktyka, praktyka, praktyka i dużo cierpliwości. Ważne, żeby się nie zniechęcać, jak coś nie wyjdzie.  

Jaka była dla Ciebie najważniejsza lekcja – doświadczenie – w pracy jako fotograf?

Najważniejsza lekcja - nie wypaść za burtę. Także być skupionym na tym co się robi. Kilka razy zdarzyło mi się, że przez chwilę nieuwagi straciłem ważny moment. Warto zapamiętać - jeżeli coś widziałeś okiem to znaczy, że nie zrobiłeś tego zdjęcia - przynajmniej ja to mogę potwierdzić.

Na zakończenie podsumujmy 2017 rok. Najważniejsze dla Ciebie wydarzenie, które miałeś okazję fotografować.

Był to rok pełen nowych wyzwań, ciekawych eventów, dzięki którym mogłem podróżować po świecie. Troszkę również czuję niedosyt, ale to chyba już pracoholizm.
 Jeżeli chodzi o ważne wydarzenie to wydaje mi się, że Mistrzostwa Świata w klasie RS:X Windsurfing w Japonii. Zawsze chciałem odwiedzić ten kraj oraz jest to akwen olimpijski, gdzie zostaną rozegrane zawody podczas Igrzysk Olimpijskich Tokio 2020.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy sukcesów w 2018 roku.

Zdjęcia zostały wykonane obiektywami: SIGMA 20/F1.4 ART DG HSM, SIGMA 50/F1.4 ART DG HSM, SIGMA 135/F1.8 ART DG HSM, SIGMA 12-24/F4 ART DG HSMSIGMA 500/F4 SPORT DG OS HSM.

 

Podziel się tym wpisem

Komentarze